<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Przyjed do nas> 
<author_1= Grzegorz Skudliski> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=05> 
<date=1953-05-24> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Jedna z naszych korespondentek przysaa nam nastpujcy list pisany do jej syna przez koleg jego, ucznia Zasadniczej Szkoy Grniczej:
Drogi Heku!
Bardzo auj, e kiedy ostatni raz byem w domu nie zastaem Ciebie. Twoja mama powiedziaa mi, e wyjechae do krewnych. Miaem Ci do powiedzenia duo ronych rzeczy i nie wiem czy bd umia wszystko opisa. Najwicej mam do opowiedzenia o naszej szkole.
Szkoda, e nie chodzisz ze mn razem do szkoy, bo i Ty na pewno byby z niej zadowolony.
Wiesz ju, e na pocztku, po przyjedzie do szkoy byo mi tskno za domem i moimi kolegami. Ale ju po paru dniach poznaem nowych kolegw i dzi w szkole jest mi tak dobrze jak w domu.
Uczymy si grnictwa, maszynoznawstwa, rysunkw zawodowych i przedmiotw oglnoksztaccych. Lekcje mamy przez cztery dni w tygodniu, a dwa razy na tydzie mamy zajcia praktyczne. Ja i moi koledzy uwaamy, e pikny jest zawd grniczy. Caa Polska mwi o grnikach, bo grnicy wydobywaj wgiel, ktry porusza wszystkie fabryki i huty. Z wgla robi si benzyn sztuczn, smary do maszyn, lekarstwa, karbid.
Na apelach rannych piewamy pie Grniczy Stan  jest to pie grnicza.
Na razie dostalimy czarne mundury i buty, a niedugo dostaniemy nowe umundurowanie koloru stalowego. Cae ubranie po ukoczeniu szkoy bdzie nasz wasnoci. W nowym mundurze przyjad do domu i wtedy zobaczysz jak w nim wygldam.
Teraz napisz Ci gdzie mieszkam i jak upywa czas w szkole.
Mieszkamy w internacie, jest to duy nowoczesny dom, adnie urzdzony. Sale s jasne i wygodne. Jedzenie mamy dobre.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 